Celny pechowiec

Dnia pewnego w domu starym
przy ulicy całej z bruku
ojciec syna jedynego
chciał nauczyć strzelać z łuku.

Gdy w sąsiada trafił okno
rzekł do syna w wielkiej trwodze:
"Weź na siebie za to winę,
a ten czyn Ci wynagrodzę".

Gdy syn wrócił z miną krzywą
smutno rzekł, że strzała owa
sąsiadowi w człon się wbiła...
Mamie, zaś w policzki oba.