Zły był system świat chroniący.
Wszechzagłada mu groziła.
Aż w potędze myśli wspólnej
Ona wszystkich ochroniła.
Nic nie dały akcje szkolne:
dzieciozbiórki i sprzątania,
nakręteczki w serca pchane.
Dziś dopiero przyszła zmiana.
Pędzi Szwedka, Holenderka.
Pędzi Polak, Niemiec, Czech.
Z butli worem pod automat,
Ledwo łapiąc w piersi dech.
Byle pierwszym być na miejscu.
Aby zdążyć przed zacięciem.
Wszyscy mamy dzisiaj hobby,
które eko jest zajęciem.
Jeden nie chciał ekozmiany.
Teraz klnie i prze do kłótni.
Bluzgi sypią usta krwawe,
bo nakrętkę zerwał z butli.
Kasa wdziera się w kieszenie.
Już nie możesz się doczekać,
kiedy w czasie nieodległym
będą zwroty kaucji z mleka.
Koszy w domu masz dwadzieścia.
Segregujesz całe lata.
A rachunki za wywozy,
mówią, że Ci się opłaca.
Pędzi Szwedka, Holenderka.
Pędzi Polak, Niemiec, Czech.
Z butli worem pod automat,
Ledwo łapiąc w piersi dech.
Byle pierwszym być na miejscu.
Aby zdążyć przed zacięciem.
Wszyscy mamy dzisiaj hobby,
które eko jest zajęciem.
Siedzi pan przy automacie,
liczy grosze za odzyski.
W biurach siedzą milionerzy -
ekoświata chytre liski.