Sekret długowieczności +18
Sekret długowieczności
Żył raz góral bardzo stary.
Miał lat grubo ponad sto.
Nikt nie wiedział, jak to robi,
że miał dwóch siłaczy moc.
Dnia pewnego reporterka
chciała zbadać sekret ten.
Odwiedziła więc górala
jadąc na odległą wieś.
Gdy się tam już okazało,
że alkohol często pija,
i że pijać dalej będzie,
reporterka się zdziwiła.
Więc uznała, że nie pali
wcale papierosów.
Lecz pokazał jej za domem
petów kilka stosów.
Zaskoczona reporterka,
z tropu lekko zbita,
jeszcze tylko o rzecz jedną
zechciała zapytać.
"Skoro tamte dwa nałogi
uprawia Pan często,
więc zapewne bardzo rzadko
wznieca Pan swą męskość?"
Rozzłoszczony tym zarzutem
wziął ją góral do stodoły,
gdzie leżała stara kosa
na betonie gołym.
Ściany puste i nic więcej
tylko ciemność dookoła.
"Po co mnie Pan tu prowadził?"
- z przerażeniem pani woła.
"Bo panienko, gdy śmierć przyszła
i mnie z sobą zabrać chciała,
tak ją mocno w obrót wziąłem,
że, gdy w strachu uciekła,
to swej kosy śmiercionośnej
zabrać zapomniała".