Losowanie
Losowanie
Pewne małżeństwo po sytej kolacji
zasiadło wziąć udział w Wielkiej Kumulacji.
Dziś Lotto dawało milionów aż pięćset.
Wygrana więc mogła ogromne dać szczęście.
Gdy pierwsze trzy liczby z kuponu trafili
panią zaczął targać wiatr euforii silny.
O Bałtyk pytała przy trafieniu czwartym,
gdyż tydzień w Sopocie kupon był już warty.
Mąż zerknął na żonę, gdy ta obok stała
i rzekł do niej żywo, by się pakowała.
Wtedy liczba piąta została trafiona.
Na to jeszcze bardziej cieszyła się żona.
O domu i aucie nowym wciąż gadała.
A mąż znów powiedział, by się pakowała.
Przy szóstej trafionej w torby pchała ciuchy.
Wykonując żwawe i niezgrabne ruchy.
Gdy padły już wszystkie numerki z kuponu
krzyknął mąż do żony:
"Spakowałaś rzeczy?
Więc spierniczaj z domu!"