Prymus
Prymus
W zatłoczonym autobusie
młody człowiek siedział,
a na miejscu obok niego
zimowy płaszcz leżał.
Oburzona starsza pani,
która z boku stała,
na zabranie płaszcza z miejsca
głośno nalegała.
Młody człowiek uniósł głowę,
bladą twarz do pani zwrócił,
wzrokiem tępym jej pokazał,
że sił nie ma, by się kłócić.
Słabym głosem rzekł do pani"
"Mam w indeksie same piątki
i kierunki trzy studiuję.
Pawie nie jem, sen mam wątły.
I choć wydać się to może
pani skrajnie wielką brednią -
to nie płaszcz, lecz mój kolega
z jeszcze wyższą ocen średnią".