Ogrodnik

Pośród sadów świata tego
jeden był szczególnie znany.
Jabłka miał on najpyszniejsze,
których strzegł sadownik stary.

Mimo wieku miał on siłę,
jakiej młodych stu nie miało.
Gdy na dębie dłoń swą ścisnął
drzewo wielkie sok puszczało.

Więc, gdy dnia jednego złodziej
wszedł na jabłoń, by skraść jabłka
i już pewien był sukcesu
przykra przyszła niespodzianka.

Poczuł uścisk sadownika
na swym młodym przyrodzeniu
i usłyszał "kim ty jesteś?",
lecz pozostał przy milczeniu.

Gdy sadownik dłoń swą ścisnął
jeszcze mocniej niż dotychczas
oczekując odpowiedzi,
z drzewa znów dobiegła cisza.

Po tej jawnej ignorancji
był wzburzony niesłychanie.
Chciał zakończyć więc tę sprawę
i ponowił swe pytanie.

Spytał i dłoń ścisnął z całej siły:
"Kto się tam w gałęziach chowa?"
Wtem usłyszał głos piskliwy:
"To ja jestem - Jaś Niemowa".